Złagodzenie polityki kredytowej banków

Od jesieni zeszłego roku banki stopniowo zaczęły łagodzić swoją politykę kredytową i częściej, a także chętniej udzielały kredytów, co widoczne było głównie przy kredytach mieszkaniowych. Początek roku 2010 to widoczna kontynuacja łagodzenia polityki. Obecnie najbardziej widoczne jest to w oprocentowaniu kredytów, które wciąż spada. Bardzo dużo banków nie tylko obniżyło oprocentowanie, ale także i swoje marże. Wraz z nowym rokiem, dwa nowe banki (Multibank i BGŻ) przystąpiły do programu Rodzina na Swoim, co oznacza, że banki te planują udzielić znacznie większej ilości kredytów hipotecznych. Osoby, które zdecydują się na kredyty mieszkaniowe najwięcej oszczędzą obecnie w PKO BP. Tam marża w przypadku kredytu hipotecznego w euro spadła o 0,8 procent. Może wydawać się to bardzo małym odsetkiem, ale w przełożeniu na cały kredyt o wartości 300 tysięcy złotych, te 0,8 procent oznaczać może nawet 150 zł oszczędności miesięcznie. Ciekawe jak potoczy się sytuacja w dalszej części roku - analitycy przewidują bowiem drastyczny wzrost cen mieszkań.

18.01.2010. 10:55

Kredyty walutowe wrócą do łask?

Jak wynika z ostatnich danych, jesienią pomimo złagodzenia polityki kredytowej banków odnośnie kredytów hipotecznych w walutach obcych, udział tych kredytów na rynku wciąż spada. Oznacza to, że Polacy wciąż chętniej zaciągają kredyty w złotówkach, pomimo że zwykły kalkulator kredytów na dzień dzisiejszy pokaże, że są one droższe. Być może wciąż boimy się sytuacji, z jaką borykaliśmy się z zeszłym roku, kiedy wahania na rynku walut sprawiły, że miesięczna rata kredytów zaciągniętych w walutach obcych (głównie frankach szwajcarskich) drastycznie wzrosła. Banki jednak wydają się robić wszystko, aby zwiększyć udział kredytów walutowych. Początek roku to dalsze łagodzenie polityki i zmniejszenie marż oraz oprocentowań kredytów w walucie obcej. Czy Polacy znowu zaczną chętniej zaciągać kredyty w obcych walutach? To okaże się w najbliższych miesiącach. Warto zaznaczyć, że szacuje się, iż w tym roku znacznie podrożeją mieszkania - to oznacza, że będzie trzeba zaciągać większe kredyty - może to wpłynie natomiast na zainteresowanie tańszymi (na dzień dzisiejszy) kredytami w walutach obcych.

18.01.2010. 10:55

Porównywarka kredytów zamiast doradcy?

W przypadku dużych kredytów hipotecznych w grę wchodzą naprawdę kosmiczne kwoty. Dlatego osoby zainteresowane zaciągnięciem takiego kredytu bardzo często korzystają już z usług doradców kredytowych, co jest w zasadzie gwarantem tego, że wybierzemy najbardziej opłacalną ofertę. Oczywiście za usługi takiego doradcy trzeba zapłacić, jednak jest to opłata znacznie niższa niż późniejsza oszczędność na wyborze dobrej oferty. Ostatnio pojawiły się też specjalne porównywarki kredytów hipotecznych, które pozwalają porównać dane oferty w internecie. Wpisując takie dane jak: cel kredytu, wartość nieruchomości, kwota kredytu, rodzaj rat, okres kredytowania - porównywarka kredytów wyszuka nam, w jakich bankach taka oferta wchodzi w grę i jak prezentuje się w nich oprocentowanie oraz kwota miesięcznej raty. Dodatkowo każda oferta może być komentowana przez użytkowników serwisu. Oczywiście wyliczenia te nie muszą być identyczne z tymi jakie przedstawi bank, który w przypadku takich kredytów w wielu przypadkach podchodzi do klienta indywidualnie.

18.01.2010. 10:54

Niezdrowa konkurencja wśród banków

Na rynku Polskim znajduje się obecnie bardzo dużo banków. Zasady konkurencji nakazywały by twierdzić, iż w walce o klienta oferty w bankach są do siebie bardzo zbliżone. Niestety tak nie działa konkurencja w bankach. Bardzo wiele banków oferuje usługi po prostu nie opłacalne, licząc na to, że ktoś i tak z nich skorzysta. Często mamy też do czynienia z bardzo drogimi kredytami, jednak banki w których są one udzielane znacznie łagodniej podchodzą do kwestii obliczania zdolności kredytowej. Dlatego też klient, któremu odmówiono udzielenia kredytu w innym banku, ostatecznie trafi do tego, nie zważając na wyższe koszty kredytu. Obecnie w internecie możemy znaleźć wiele serwisów pozwalających na szybkie porównanie kredytów. Dzięki temu możemy sprawdzić jakie oferty przedstawiają poszczególne banki. Dodatkowo przeczytać możemy komentarze użytkowników, którzy często są osobami, które już zaciągnęły dany kredyt. Oczywiście nie należy takich serwisów traktować jako pewnik - oferta przedstawiona już w placówce banku, może się nieco różnić.

18.01.2010. 10:54

Ukryte koszty kredytów gotówkowych

Kredyt gotówkowy o wartości 3000 zł z oprocentowaniem wysokości 8 procent. Wydaje się, że taka oferta jest bardzo opłacalna. Wszak wliczając oprocentowanie zwrócimy bankowi wyższą kwotę i pozwolimy mu zarobić, ale to już domena każdego kredytu. Okazuje się jednak, że rzeczywista roczna stopa oprocentowania takiego kredytu, na którą składają się oprocentowanie, prowizje, marże i wszelkie inne opłaty, może wynieść nawet 60 procent! Tak jest właśnie w Getin Banku, Eurobanku i Paribas Fortis. Banki zachęcają potencjalnych klientów niskim oprocentowaniem, nie chwaląc się wysokimi prowizjami oraz koniecznością uiszczenia innych opłat, które łącznie dają na prawdę ogromne sumy. Niestety dla osób, których interesuje taki kredyt kalkulator kredytowy okaże się bezużyteczny. Dopiero w czasie podpisywania samej umowy możemy dowiedzieć się jakie tak naprawdę będą koszty kredytu. Wiele osób nie czyta jednak dokładnie umów i cieszy się z samego udzielenia kredytu, nie wnikając w szczegóły umowy. To może być zgubne, zwłaszcza, że kredyty gotówkowe zaciągają najczęściej osoby mniej zamożne, które mogą mieć potem problem z ich spłatą.

18.01.2010. 10:54

Ile kosztuje kredyt?

Bardzo często, zaciągając kredyt nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile tak naprawdę pozwolimy zarobić bankowi na jego udzieleniu. Najczęściej odrzucamy od siebie te myśli ciesząc się jedynie potrzebnym zastrzykiem gotówki tudzież z nowego, zakupionego na kredyt sprzętu. Czasem też pod uwagę bierzemy jedynie oprocentowanie kredytu, które obecnie stanowi jedynie niewielką część rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania kredytu. Pomocny może okazać się kalkulator kredytu - na podstawie oprocentowania i prowizji obliczy on nam miesięczną ratę oraz całkowity koszt kredytu. Musimy być jednak świadomi wszystkich pozostałych opłat. Często banki zmuszają klienta do ubezpieczenia kredytu, które jest również bardzo kosztowne. Łącznie koszty nie związane z samym oprocentowaniem w wielu bankach wynoszą ponad 50 procent wartości kredytu. Dużą część z tego stanowią opłaty "ukryte", czyli te, którymi bank nie chwali się w trakcie reklamowanie swojej oferty. Znacznie wyższe opłaty muszą ponieść też Ci, którzy biorą kredyt w banku, w którym nie korzystają z żadnych innych usług.

18.01.2010. 10:54

Kredyt z dopłatami droższy od zwykłego?

Kiedy startowała Rodzina na Swoim błędy w ustawie sprawiły, że była ona bardzo mało popularna. Dlatego też banki bardzo sceptycznie podchodziły do programu i nie wyrażały chęci, aby przystąpić do udzielania kredytów w jego ramach. Wszystko zmieniło się wraz z nowelizacją ustawy - od tamtego czasu do programu przystąpiło bardzo dużo banków i wciąż pojawiają się nowe, zainteresowane przystąpieniem. Niestety część banków nie zrozumiała idei programu, który miał pomagać rodzinom w kupnie mieszkania, na preferencyjnych warunkach. W niektórych bankach oferta kredytowa w ramach programu jest mniej opłacalna niż zaciągnięcie kredytu bez dopłat ze Skarbu Państwa. Do stwierdzenia tego nie trzeba żadnego specjalisty - wystarczy zwykły kalkulator rat. Dzieje się tak dlatego, że w przypadkach Rodziny na Swoim wiele banków winduje znacznie swoje marże. Najtańsze kredyty posiadają marżę wysokości 1,5 procenta - w tych, które chcą zarobić jak najwięcej sięga ona nawet 6 procent. To bardzo nieprzyjemna sytuacja, kiedy oszukuje się ludzi liczących na preferencyjne warunki.

18.01.2010. 10:54

Kredyty mieszkaniowe co raz tańsze

Powoli zaczyna poprawiać się sytuacja na rynku kredytów mieszkaniowych. W czasie kryzysu mieliśmy do czynienia ze znacznym zaostrzeniem polityki kredytowej banków. Znacznie bardziej restrykcyjnie podchodziły one do obliczania zdolności kredytowej, a także same oferty (oprocentowanie i marże) były znacznie mniej opłacalne. Poprawa zaczęła się już jesienią 2009 roku i wciąż trwa. Banki chętniej udzielają kredytów oraz zmniejszają swoje oprocentowanie i marże. Kolejne banki przystąpiły także do programu Rodzina na Swoim, co jest równoznaczne z tym, że udzielą one znacznie więcej kredytów. Kredyty mieszkaniowe praktycznie w każdym banku są obecnie udzielane na warunkach znacznie lepszych niż jeszcze kilka miesięcy temu. W części banków zmiany marż i oprocentowanie były bardzo skromne, ale niektóre banki pokusiły się o obniżenie marż na kredyty w walutach obcych, nawet o 0,8 procent. Przekładając to na miesięczną ratę standardowego kredytu mieszkaniowego, oznacza to oszczędność rzędu ponad 100 złotych miesięcznie, a to już bardzo duża różnica.

18.01.2010. 10:53

Wzrost limitów napędza Rodzinę na Swoim

Ostatnio mieliśmy do czynienia z kolejnymi zmianami względem programu Rodzina na Swoim. Nie rozszerzono jak na razie programu o osoby samotne, jak zakładano, ale za to zmieniły się (zwiększyły) limity cen metra kwadratowego mieszkania kupowanego w ramach programu. To oznacza, że więcej mieszkań będzie "łapać" się w limity, a w wielu województwach i miastach, gdzie ceny mieszkań są wyższe niż gdzie indziej, w końcu będzie można z programu w ogóle skorzystać. Jak wynika z ostatnich badań przeprowadzonych przez Gold Finance - zmiany w limitach cenowych przynoszą przewidywany efekt. Największy boom zauważyć można w Zielonej Górze, Toruniu, Bydgoszczy i Gorzowie Wielkopolskim. Najgorzej sytuacja ma się w Krakowie, ale po zmianach jest i tak znacznie lepiej - wcześniej praktycznie żadne mieszkanie, nawet z rynku wtórnego nie łapało się w ustalone limity. Nie najlepiej jest też w województwie świętokrzyskim, gdzie limit cenowy za metr kwadratowy wynosi 2850 zł. Niestety ceny w różnych województwach, a nawet miastach są bardzo różne i ciężko dobrze dostosować te limity, aby dane mieszkanie można było zakupić w ramach programu Rodzina na Swoim.

18.01.2010. 10:53

Pułapki w kredytach gotówkowych

Co raz więcej osób ma świadomość, iż bankom zależy jedynie na jak największym zysku i to, że przedstawiciel danego banku twierdzi, że ich oferta jest najbardziej opłacalna i jedyna w swoim rodzaju nie oznacza, że tak jest faktycznie. Dlatego co raz więcej osób przed zaciągnięciem kredytu porównuje wiele ofert obliczając miesięczną ratę i całkowity koszt kredytu. W takich obliczeniach najczęściej pomocnym okazuje się kalkulator kredytowy. Niestety aplikacja ta nie zawsze jest wiarygodna. Często bowiem banki ukrywają wiele opłat, o których konieczności zapłacenia dowiadujemy się dopiero w czasie podpisywania umowy kredytowej. Takie pułapki najbardziej widoczne są w kredytach gotówkowych. W jednym z banków oprocentowanie kredytu o wartości 3000 zł wynosi 8 procent. Oznaczałoby to, że łącznie zapłacimy bankowi jedynie trochę ponad te 3 tysiące - tak przynajmniej wskazywałyby wyliczenia przedstawione przez kalkulator kredytowy. Prawda jest jest jednak taka, że prawdziwy koszt (wliczając prowizję oraz inne opłaty) przekracza 60 procent wartości kredytu. Takich pułapek na rynku jest bardzo wiele.

18.01.2010. 10:30